22.10.2016, godz.: 20:06

Bomberman

dodane przez: nostal_admin kategoria: B, Logiczne, Platformowe

Bomberman wydany przez japońską firmę Hudson Soft miał swoją premierę w 1983 roku. Przez wiele lat był przenoszony na kolejne platformy. Cechą wyróżniającą grę jest jej przejrzystość – wcielamy się w postać, której zadaniem jest umieszczanie ładunków wybuchowych w taki sposób, żeby wyeliminować wszystkich przeciwników na mapie w określonym limicie czasowym.

Na planszy oprócz niezniszczalnych bloków są również takie, które możemy wysadzić. Na każdej z plansz w wysadzalnych blokach ukryte są dwa bonusy. Pierwszym są drzwi, które umożliwią nam opuszczenie planszy po pokonaniu wszystkich przeciwników. Drugim jest bonus zwiększający nasze możliwości. Na samym początku możemy ustawić jedynie jedną bombę, która wybucha automatycznie po upłynięciu około 3 sekund, jej pole rażenia wynosi jedynie 3 kratki. Bonusy jakie możemy zebrać to:
– możliwość podłożenia dodatkowej bomby
– zwiększenie pola rażenia bomb
– możliwość wysadzenia podłożonych bomb na zawołanie
– możliwość przenikania przez ceglane przeszkody

Jeżeli ustawimy bomby w swoim polu rażenia, to wybuch jednej bomby automatycznie wysadzi drugą, co jeśli dobrze tego użyjemy będzie skutecznym atakiem obszarowym.

Wraz z kolejnymi planszami pojawiają się również nowi przeciwnicy. Ich właściwości są zróżnicowane, niektóre poruszają się szybko, niektóre potrafią przenikać przez ściany.
Nasz Bomberman nie jest domyślnie odporny na swoje własne ładunki, więc stawiając je musimy mieć pewność, że w czasie wybuchu będziemy poza ich zasięgiem. Również jakikolwiek fizyczny kontakt z przeciwnikiem skończy się dla nas utratą życia.

Jeżeli chodzi o oprawę audiowizualną: gra ma prostą, zapętloną ścieżkę dźwiękową, która jednak wpada w ucho. Wizualnie jak na możliwości NESa nie prezentuje się najgorzej, co widać zresztą na screenach.

Z racji tego, że gra w Polsce bardzo często pojawiała się na wszelkich składakach typu „999 in 1”, każdy powinien ją znać. Dla mnie jest klasykiem to którego wracam i będę wracał często. Gra niestety nie ma żadnego celu do którego moglibyśmy dążyć, ani fabuły którą moglibyśmy ukończyć.